Torba na złość. Jak sobie radzić z emocjami u dzieci.

wpis w: Jak zająć malucha, Uczycielka | 0

Torba na złość, skąd taki pomysł? Z pomocą przyszła nam dobranocka Pamiętnik Florki. Nie ma dobrych i złych emocji, one po prostu są. Zachowania, które wywołują mogą być nieodpowiednie. Najważniejsze jest to, abyśmy potrafili je okiełznać, oswoić.

Emocje u dzieci

Naszym marzenie jest wychowanie zrównoważonych emocjonalnie ludzi, którzy potrafią nad sobą panować. Wielu dorosłych ma z tym problem, nie znają mechanizmów ani sposobów na wyciszenie się, opanowanie reakcji wywoływanych przez bodźce zewnętrzne, ale często wymagają tego od własnych dzieci. Dorośli powinni nauczyć swoje dziecko odpowiedniej reakcji na daną emocje. Przede wszystkim pamiętać, że zachowania dzieci, te pożądane przez rodziców lub nie, są efektem przeżyć.

emocje dziecka

Lubimy radość, euforię u swoich dzieci. Problem pojawia się, gdy do głosu dochodzą trudne emocje, np złość. Maluch może spróbować ją zignorować, stłamsić, ale wtedy wróci ze zdwojoną siłą. Dorosły może spojrzeć na nią dojrzałym okiem i dostrzec w niej niezaspokojoną potrzebę! Może być efektem zmęczenia po trudnym dniu.

Jak radzimy sobie ze złością

Mając pod dachem dwóch chłopaków codziennością są okrzyki pełne gniewu. To ta trudna emocja gości u nas najczęściej, aby nami nie zawładnęła musimy ją jakoś okiełznać.

Po pierwsze staramy się zawsze nazywać nasze przeżycia. Pomagamy dzieciom w tej czynności, jeżeli mają z tym problem. Starszaki doskonale już sobie z tym radzą, Barti potrzebuje wsparcia 🙂 Możemy stworzyć unikatowy język określający emocje, np kolory, pory roku lub stan pogody. W moim serduszku świeci słońce. W brzuszku czuję motyle. Warto wytłumaczyć co było przyczyną odczuć, może wyczerpanie akumulatorka na dany dzień.

Po drugie sami nie ulegamy emocjom. Staramy się dać dzieciom przykład, mówić do nich spokojnie, kiedy oni są rozemocjonowani. Jest to bardzo trudne, bo emocje są zaraźliwe. Wieczna gonitwa, zmęczenie, natłok obowiązków utrudniają sprawę. Rodzice powinni się zmieniać podczas opieki nad dziećmi, aby każdy miał możliwość naładować baterię.

Kolejną zasadą brzmi – nie zostawiaj dziecka samego sobie ze złością. Nie porzucajmy malucha, aby się wypłakał. Chyba, że wyraźne sygnalizuje nam potrzebę chwilowej samotności. Zazwyczaj dziecko nie poradzi sobie samo z trudnymi emocjami, potrzebuje naszego wsparcia. Nasza Zoja jest wyjątkiem od reguły 🙂 Kiedy ma już wszystkiego dość i emocje biorą górę, lubi popłakać w swoim pokoju i wrócić w odpowiednim dla siebie momencie zupełnie spokojna i oczyszczona. Po prostu musimy wybrać odpowiednią dla nas wszystkich metodę na złość.

Torba na złość i inne sposoby

Bardzo lubię z dziećmi oglądać Pamiętnik Florki , to bardzo mądra bajka. W jednym z odcinków główna bohaterka przygotowywała „torbę na złość”, zrobiliśmy ją i my. Piotruś zamiast uderzać w poduchę, może wykrzyczeć się w papierową torebkę. W ostatnim czasie chłopcy bardzo lubią wydawać z siebie różne dźwięki, nie tylko okrzyki, więc ta metoda u nas się sprawdza.

torba na złość

Ania zdecydowanie preferuje inne metody relaksacji. Wącha kwiatek i zdmuchuje świeczkę. Wycisza się wtedy i nazywa swoje emocje. W chwilach rozgoryczenia bardzo pomaga jej przytulas, bliskość fizyczna. Nie każde dziecko jej oczekuje.

Ponad wszystko akceptacja!

Żadna z powyższych metod nie będzie miała racji bytu, jeżeli nie będzie szła w parze z akceptacją naszego dziecka. Dajmy mu tego wyraz. Używajmy zwrotów : rozumiem Cię , słyszę Cię.

W naszym domu przeżywamy trudny czas. Barti ma silny bunt dwulatka. Starszy brat traktuje go, jak worek treningowy, a on przekłada te zachowana na inne dzieci. Nasza rodzinka ostatnio tryska emocjami 🙂 Nam bardzo ciężko zachować równowagę, jesteśmy zmęczeni i popełniamy mnóstwo błędów,ale każdego dnia zapominamy, o tym co było i zaczynamy wszystko od nowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *